Ten tekst jest trochę inny niż poprzednie. Zamiast pomysłów, teorii czy opisów doświadczeń będzie bardziej osobiście. I rozszyfrujemy wszystkie tajemnicze skróty z tytułu wpisu.
Tak się złożyło, że koniec października spędziłem na wyjazdach konferencyjnych. Udało mi się dostać na jesienny Agile Coach Camp (ACC) w Spale. Dla tych, którzy nie wiedzą – ACC to weekendowe spotkanie osób, które zajmują się zwinnością i chcą wymieniać się wiedzą oraz doświadczeniami. Obecnie odbywają się 4 zjazdy, dwa na wiosnę oraz dwa jesienią. Każdy ze zjazdów zorganizowany jest na zasadzie Open Space – to znaczy, że uczestnicy sami tworzą agendę i sami decydują o czym i w jakiej formie będą rozmawiać.
Tym, co mnie cały czas fascynuje w ACC, jest niesamowicie otwarta atmosfera tworzona przez jego uczestników. Każda osoba może zgłosić temat do dyskusji, warsztat lub prezentację. Każdy otrzymuje dużo informacji zwrotnej, rad, sugestii lub wsparcia. Dyskusje, analizy i wymiany doświadczeń często wychodzą poza ramy czasowe slotów i trwają długo w nocy…
Taka pogoda przywitała nas w Spale Mapa, żeby się nie zgubić Honza opowiada o Core Protocols Piotr tłumaczy zawiłości agendy na niedzielę
Ze Spały przeniosłem do Warszawy na Agile By Example (AbE). AbE to impreza o zupełnie innym charakterze – tam nie ma kameralności i długich rozmów. Są za to duże sale kinowe, krótsze i dłuższe prelekcje, jeden dzień warsztatów, możliwość uzyskania porady eksperta lub profesjonalnego coacha. Wszystko jest większe i wszystko dzieje się dużo szybciej.
Tak się złożyło, że podczas tegorocznego AbE wspólnie z Zuzanną Konarską prezentowaliśmy kilka historii dotyczących pracy z zespołami, które niekoniecznie chciały pracować w Scrumie. Przygotowanie tej prezentacji było dla nas dość stresujące – natomiast przed naszym wystąpieniem dostaliśmy od społeczności niesamowitą dozę dobrych emocji i wsparcia.
Zaraz się zacznie… Nasza drużyna z LSYP Udajemy, że wcale się nie stresujemy przed naszymi prezentacjami Świetne wystąpienie April Mills
I to jest chyba to, co w społeczności zajmującej się szeroko pojętą zwinnością, fascynuje mnie najbardziej. Nie znam drugiej takiej grupy zawodowej, która w takim stopniu byłaby zaangażowana w swoją pracę, otwarcie dzieliła się swoją wiedzą i wspierała się wzajemnie.
Żeby kontynuować to dzielenie się wiedzą, postanowiliśmy w listopadzie zorganizować Agile Open Space Tricity (AOST) – pierwszy lokalny open space dla społeczności z Trójmiasta i okolic. Mamy już datę, miejsce, uczestników i dużo, dużo zapału. Wierzymy, że będzie to udane spotkanie.

Relacja z pierwszego AOST na pewno pojawi się tutaj. Trzymajcie kciuki!